poniedziałek, 06.09.10

Aktualności

Wedyjska struktura społeczna - kszatrijowie cz.1
 data: 22.09.2009



Kiedy mówi się o pochodzeniu warn, mówi się że z ust Najwyższego Pana powstali bramini, z ramion kszatrijowie, z ud waiszjowie, zaś z Jego stóp śudrowie. Nie bez przyczyny stan rycerski kojarzony jest z ramionami. Choć kszatrijowie poziomem świadomości wielce zbliżeni byli do braminów, odróżniali się od nich umiejętnością wcielania religii w życie.

Obowiązki kszatrijów według Manusmriti są następujące: strzeżenie ludu, rozdawanie jałmużny, studia nad Wedami, składanie ofiar oraz panowanie nad zmysłami. Jak widać część obowiązków pokrywa się z bramińskimi, dlatego właśnie uczęszczali do jednej szkoły.

Ze wszystkich powinności przypisanych kszatrijom ochrona podwładnych uznawana była za najważniejszą. Ochrona na każdym poziomie- materialnym, emocjonalnym i duchowym. Prawdziwy kszatrija schodził z pola walki ostatni, rozdawał zboże w przypadku nieurodzaju, budował miejsca użyteczności publicznej, sądził (praktycznie każdy mógł się udać do niego ze skargą), dbał o morale walcząc z przestępczością, codziennie odprawiał ceremonie religijne dla pomyślności państwa- innymi słowy był drugim ojcem dla swoich poddanych. I aby móc się tym zajmować zbierał podatki na swoje utrzymanie. Manusmriti określa wysokość podatków następująco: 1/6 zarobków podatnika jeśli wszystko w kraju toczy się we właściwy sposób lub 1/4 w przypadku trudności (klęski żywiołowej, wojny itd.). Pieniądze zebrane w ten sposób przeznaczane były na utrzymanie pałacu oraz osób sprawujących funkcje publiczne. Część dochodów, najczęściej w formie zapasów zboża, przechowywana była też na ciężkie czasy.

Często kszatrija kojarzony jest z królewskimi uciechami, które stoją w sprzeczności z wymienionymi wyżej (w większości duchowymi) obowiązkami. Warto bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu.
Po ukończeniu gurukuli młody książę rozpoczynał praktyczną naukę zarządzania królestwem. Pod czujnym okiem generałów kształcił się najpierw jako prosty żołnierz, potem dowódca małego oddziału aż do najwyższych stanowisk w armii. Potem zaś uczył się polityki od najbliższych doradców i ministrów panującego władcy. Tak przygotowany obejmował tron jeszcze za życia ojca. Po koronacji syna dotychczasowy król udawał się do lasu, wracając w ten sposób do swojego studenckiego trybu życia. Dlatego właśnie Manusmriti zalicza kontrolę nad zmysłami do powinności kszatriji. Od prawdziwego kszatriji oczekiwano bowiem, że w odpowiednim czasie zamieni bogaty pałac na bambusową chatkę w lesie, oddawanie się przyjemnościom na praktykowanie wyrzeczeń, wykwintne jedzenie przygotowywane przez najlepszych kucharzy na proste mnisie potrawy. Wykształcony w dharmie władca rozumiał, że wszelkie udogodnienia jakie dostał, dane mu były ze względu na wielką odpowiedzialność jaką na siebie przyjmował. Stresy związane z zarządzaniem państwem rekompensowane były jakością rzeczy jaka go otaczała - różnorodnością i pięknem pałaców, ogrodów, mebli czy ubiorów. W czasie rządów do jego dyspozycji były najpiękniejsze kobiety z królestwa, najlepsi muzycy, czy nawet mędrcy toczący dysputy w jego towarzystwie. Dzięki temu każdego ranka (a zajmował się sprawami państwa do zachodu słońca) miał wstawać odświeżony i chętny do pracy.
Tak więc bogactwo w jakie opływał król było okresowe i ściśle wiązało się w przyjętymi przez niego zobowiązaniami.

Aby władca rzeczywiście był w stanie porzucić wszystkie królewskie rozkosze (oraz by zarządzać zgodnie z nakazami religijnymi) praktycznie przez całe swoje życie studiował pisma święte pod kierunkiem braminów - najpierw w gurukuli, potem (choć w dużo mniejszym zakresie) podczas okresu panowania, co zaliczało się do jego codziennych obowiązków. Również codzienne agni-hotry (ofiary ogniowe), które spełniał dla pomyślności państwa były okazją do przebywania w towarzystwie świętych osób. Z tego też względu mówiono, że kszatrijowie zbliżeni są mentalnością do braminów.

Ostatnim obowiązkiem nałożonym na kszatrijów było rozdawanie jałmużny. Jest to obowiązek przynależny wszystkim stanom.  Kszatrijowie wspomagali jałmużną przede wszystkim braminów, choć trzeba dodać, że każda potrzebująca osoba  mogła liczyć na wsparcie króla. Dawał on pieniądze, zboże, krowy czy szaty w zależności od osoby oraz jej potrzeb. Wiele z historii z Mahabharaty opisuje jak całe stada krów oraz inne dobra trafiły w ręce kwalifikowanych osób jako jałmużna.

Wiele historii opisuje też specyficzny „kszatrijowski” nastrój odznaczający osoby z tego stanu np.: przed rozpoczęciem walki zwykli obrzucać się wyzwiskami, by w ten sposób wzmóc w przeciwniku bojowy nastrój. Potrafili uprowadzić księżniczkę by w ten sposób posiąść ją za żonę. Walcząc zaciekle cały dzień, po zachodzie słońca ucztowali ze swoimi wrogami (bo zwyczajowo walka trwała do zachodu słońca). Z Mahabharaty dowiadujemy się też, że część wielkich wojowników biorących udział w bitwie na polu Kurukszetra nie wiedziała po której stronie się opowiedzieć i czasem to przypadek zadecydował przeciw komu walczyli. Nastrój rycerski był więc sam w sobie czymś co doceniali. Wiemy, że kiedy Bhiszma leżał już na łożu ze strzał i poprosił o poduszkę, najbardziej zadowoliła go ta zrobiona przez Arjunę – z kilku strzał wbitych pod jego głowę. Jest też w Mahabharacie kilka śmiesznych historii ukazujących kszatrijowski nastrój, ale o tym w następnym odcinku.

Autor: Acintya devi dasi



« Wstecz


Archiwum >>


Śrila Prabhupada powiedział:

Występują cztery klasy ludzi: leniwie inteligentni, aktywnie inteligentni, leniwie głupi i aktywnie głupi. Pierwszej klasy człowiekiem jest osoba leniwie inteligentna. Człowiek aktywnie głupi jest niebezpieczny.
Hawaje, 19 styczeń 1974






Copyright © 2007 Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny. | Wykonanie: MD Software - System Rosi CMS