Aktualności
data: 18.01.2010
Właśnie wróciliśmy z Grójca gdzie w ubiegły czwartek odbyło się niesamowite spotkanie. To zadziwiające jak 80 osób przybyłych do Domu Kultury było całkowicie wsłuchanych i wpatrzonych w to co działo się na scenie. Pan Dyrektor GOK powitał nas bardzo serdecznie, przypominając zebranym gościom, że już po raz drugi ma miejsce spotkanie z kulturą Indii i wielbicielami Kryszny z klasztoru z Mysiadła.
Jakieś dwa lata temu wyglądało to tak:
W skromnym składzie wraz z Tribhuwanesiem Prabhu i Bhawasindhu Prabu zorganizowaliśmy wykład z Bhagawad-gity taką jaka jest, koncert muzyczny z Maha-mantrą Hare Kryszna i pokaz zdjęć (Bhawasindhu Prabhu) z Wryndawan.
Tym razem było już nas więcej. Wirjawan Prabhu (przybyły z Bostonu) poprowadził muzycznie na mandolinie i gitarze grupę Boston Bhajam Band w składzie Tribangi Mataji, Bhakti Dewi Matadzi, Wipan Prabhu.
Kinga zatańczyła przepiękny taniec opisujący rozrywki Pana Ramacandry. Cierpliwie wyjaśniała każdy gest tańca mówiąc:
Taniec Khatak jest tańcem Opowiadania (khata – opowiadanie). Od niepamiętnych czasów tancerze w Indiach przemierzali całą Bharat Warszę by wychwalać Boga, Najwyższą Osobę. Taniec który zaprezentuję to Ram Wandana – Inwokacja do Pana Ramy, która ma na celu złożenie podziękowania za błogosławieństwa, którymi nas obdarza. Bóg, Rama – potężny i kochający król Ajodhii, ideał człowieka, władcy i męża. Jest ozdobiony w łuk, bramiński sznurek, kolczyki i naszyjnik. Jego słowa są słodkie, jego oczy niczym kwiaty, jego włosy są piękne i kręcone. Jest silny i odważny. Kiedy walczy z demonami, chmury stają się ciemne i kłębiste, na morzu zbiera się sztorm. Za jego łaski i błogosławieństwa ludzie czczą go, składając kwiaty u jego stóp.
Szafranowy Rupa Goswami Prabhu wyrzeczony mnich z klasztoru z Mysiadła opowiedział o duchowym szczęściu pochodzącym ze studiowania Bhagawad-gity. Z sali padło wiele pytań:
- Czy dusza inkarnuję wiecznie i czy miała swój początek?
- Co to jest dobro i zło, i czy w świecie duchowym jest zło?
- Jak wygląda życie w klasztorze w Mysiadle?
- Jak angażować bogactwo tego świata w służenie Krysznie?
Madana Mohana Mohini Matadźi sprzedała wiele książek, płyt, kadzideł i innych pamiątek. Ludzie pytali o książki opisujące duchowe szczęście, będąc wyraźnie zainspirowani wykładem.
Program dobiegał do końca, wszyscy zamierzali już wyjść, wtedy Pan Dyrektor wstał i powiedział do nas, czy możemy jeszcze zaśpiewać Hare Kryszna. Nie chcieliśmy się narzucać, a tu w odwzajemnieniu spotkała nas taka niespodzianka i jednocześnie jak zauważył Wirjawan Prabhu:
- To dla nas największa przyjemność móc dla Państwa śpiewać Hare Kryszna.
Rozpoczął się bhadźan, który trwał i trwał, a wszyscy słuchali i słuchali, nikt nie opuszczał sali.
Śpiewał Wirjawan Prabhu, potem Tribhangi Matadźi w głębokiej medytacji.
Na koniec spadł na nas deszcz oklasków.
Rupa Goswami żegnał personalnie gości, zamieniając z każdym kilka zdań. Wiele osób zadeklarowało chęć zobaczenia Świątyni w Mysiadle.
Kiedy żegnaliśmy się z Panem Dyrektorem pytaliśmy czy nie było zbyt wiele duchowości w naszej prezentacji kultury Indii. Pan Dyrektor odpowiedział:
- Jeśli o mnie chodzi było zdecydowanie za mało, czuję niedosyt, mam teraz taką wielką ochotę by wychwalać Boga.
- Jest Pan szczególną osobą, bardzo otwartą na zgłębianie odległych i zupełnie różnych filozoficznie kultur – podchwyciliśmy – w naszej działalności spotykamy się nawet z negatywnym odbiorem i bardzo powierzchownym zrozumieniem tego co robimy.
- Nie można pełnić funkcji kierowniczych w Domach Kultury, jeśli nie umie się odróżnić kultury niskiej od Kultury Wysokiej. Wy zdecydowanie prezentujecie tą drugą. Jeśli jakiś dyrektor lub kierownik Domu Kultury robi Wam problemy to ujmuje tylko sobie. Zdecydowanie powinniście kontynuować swoją działalność. Macie moje wszelkie rekomendacje i zawsze możecie do mnie dzwonić. Na pewno tu w Grójcu was chcemy.
Autor: Divyasimha dasa
« Wstecz











