Oficjalna strona Świątyni Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny w Mysiadle
W służbie dla Jego Boskiej Miłości A.C. Bahaktivedanty Swamiego Śrila Prabhupady
Czy odwiedzasz nas
po raz pierwszy?
Zapoznaj się z podstawami kultury Waisznawy oglądając naszą prezentację
Zapraszamy do naszej świątyni na spotkanie otwarte
i wyklad w każdą niedzielę od godziny 13:00
Świątynia Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny
  • Wspólne intonowanie mantry
    Hare Kryszna
  • Wykład z filozofii na podstawie
    Bhagavad-gity
  • Wegetariańska uczta
Big Bang - Wielkie pytania o Wielki Wybuch

Kiedy spoglądamy na niebo pełne gwiazd - podziwiając jego piękno oraz niesamowitą głębię - zastanawiamy się nad jego bezmiarem oraz tajemnicą pochodzenia. Szukając odpowiedzi możemy przeglądnąć, któryś z współczesnych podręczników czy opracowań naukowych na temat początków naszego wszechświata, gdzie znajdziemy w nich jedną z wersji teorii wielkiego wybuchu: "Na początku cała materia skupiona była w jednym punkcie o nadzwyczaj wysokiej temperaturze, a następnie wybuchła z ogromną siłą. Z rozprzestrzeniającej się super gorącej chmury subatomowych cząstek, stopniowo ukształtowały się atomy, następnie, gwiazdy, galaktyki, planety i wreszcie życie." Wyjaśniając działanie wszechświata i człowieka w sposób mechanistyczny, traktując je wyłącznie jako produkty materii, działające zgodnie z prawami przyrody, naukowcy tradycyjnie odrzucają czynniki nie fizyczne, zwłaszcza wtedy, gdy implikuje to istnienie Boga, Świadomej, Osobowej Inteligencji. Twierdzi się, że byłoby to sprzeczne z naukowymi metodami analizowania i badania rzeczywistości.

Zwolennicy teorii wielkiego wybuchu nie mogą zaakceptować Wyższej Inteligencji, jako najwyższego planisty oraz kontrolera wszechświata. Laureat Nagrody Nobla, austriacki fizyk, Erwin Schordinger - odkrywca fundamentalnych równań mechaniki kwantowej - w swojej książce Mind and Mater argumentuje to w ten sposób: "Żaden osobowy bóg nie może stworzyć modelu świata, usunąwszy z niego wszystko, co osobowe". [Przypis 1] Tak więc nie trudno zrozumieć, że to nie dzięki empirycznym odkryciom i rzeczywistym faktom wyeliminowaliśmy Boga z fizycznej rzeczywistości lub ograniczyliśmy Jego rolę we wszechświecie. To raczej wybrana przez nas droga - metoda z góry określonych założeń - od samego początku wyklucza Jego istnienie.

Podejmowana przez większość naukowców próba zrozumienia wszechświata w kategoriach czysto fizycznych, oparta jest na trzech głównych założeniach:

1) wszystkie zjawiska można całkowicie wytłumaczyć prawami przyrody, wyrażonymi w języku matematyki, 2) prawa fizyczne działają w każdym miejscu i czasie, 3) podstawowe prawa przyrody są proste, oparte na chemiczno-fizycznej zasadzie bytu

4) Wiele osób przyjmuje owe założenia, jako rzeczywistą podstawę oceny świata, pomimo, że do tej pory nie poparto ich słuszności rzetelnymi dowodami. Są one jedynie elementem arbitralnego poglądu na rzeczywistość.

Dostrzegając złożoność zjawisk, w obliczu których staje każdy obserwator wszechświata, postanowiono skorzystać z metody redukcjonistycznej. Twierdzi się w związku z tym, że "należy sprowadzić wszystko do wartości mierzalnych i opisać za pomocą prostych, uniwersalnych praw fizyki". Jednakże nie ma żadnych logicznych powodów, by wykluczać alternatywne poglądy dotyczące wszechświata, które uwzględniałyby prawa i zasady o nie dającej się zredukować złożoności "wyższej natury". Jednak zdaniem większości naukowców, wszechświat może być całkowicie opisany przy pomocy prostych wzorów matematycznych. Leon Lederman - dyrektor Fermi National Accelerator Laboratory w Batavii, w stanie Ilinois, powiedział: "Mamy nadzieję, że opiszemy cały wszechświat jednym, prostym wzorem, który będzie można nosić na koszulkach". [Przypis 2]

Jest kilka powodów, dla których naukowcy czują się zmuszeni do przyjęcia strategii upraszczania. Jeżeli rzeczywistość można opisać prostymi prawami ilościowymi, to istnieje pewna szansa poznania jej oraz możliwość manipulowania nią, nawet przy uwzględnieniu ograniczeń ludzkiego umysłu. Naukowcy zakładają zatem możliwość opisania rzeczywistości i tworzą w tym celu wiele różnych teorii. Jeżeli jednak wszechświat jest nieskończenie złożony, to bardzo trudno będzie nam go poznać naszym ograniczonym, ludzkim umysłem i zmysłami. Z kolei to, czy prawa fizyczne odkryte w laboratoriach na Ziemi obowiązują zawsze i w każdym punkcie wszechświata, jest z pewnością kwestią otwartą. Na przykład zaobserwowane w laboratorium określone zachowanie pola elektrycznego, nie daje gwarancji, że będzie ono takie samo w bardzo odległych rejonach wszechświata, albo że było takie samo miliardy lat temu.

Mimo to, tego typu założenia odgrywają decydującą rolę w próbach opisania początku wszechświata oraz natury odległych obiektów, takich jak na przykład kwazary. Ostatecznie nie możemy cofnąć się o miliardy lat w przeszłość, do początku istnienia wszechświata, a także nie mamy bezpośrednich dowodów na to, że nasze prawa obowiązują poza Układem Słonecznym. Współczesna kosmologia wydaje się być czymś niepewnym, ponieważ bada bardzo duży wszechświat na podstawie bardzo małego, podlegającego wielu wpływom, fragmentu rzeczywistości. Ponadto obserwujemy ten fragment przez bardzo krótki wycinek jego całego czasu istnienia. Wydaje się także, iż sama próba stworzenia prostego, matematycznego modelu wszechświata, odpowiadającego rzeczywistości, napotyka na zasadnicze trudności, które spróbujemy opisać poniżej.

Osobliwa osobliwość

Jednym z największych problemów, przed jakim stoją zwolennicy teorii wielkiego wybuchu, jest to, że chociaż próbują opisać początek wszechświata, to proponowany przez nich scenariusz nie jest możliwy do opisania matematycznie ani fizycznie. Zgodnie ze standardowymi teoriami wielkiego wybuchu, pierwotnym stanem wszechświata był punkt o nieskończenie małych rozmiarach oraz o nieskończenie dużej gęstości i temperaturze. Jednakże taki pierwotny stan wykracza poza opis matematyczny. Tak naprawdę nic nie można o nim powiedzieć, a wszelkie obliczenia zawodzą. Jest to podobne do próby podzielenia liczby przez zero. Jaki będzie wynik 1? ...5? ...5 trylionów? Technicznie, zjawisko to określa się mianem osobliwości.

Sir Bernard Lovell, profesor radioastronomii na Uniwersytecie Manchester, tak wyraził się o osobliwości: "Próbując w sposób fizyczny opisać początek czasu, napotykamy na przeszkodę. Powstaje pytanie, czy rzeczywiście stanowi to zasadniczą barierę w naukowym opisie początkowego stanu wszechświata, czy też nie. Związane z tym trudności pojęciowe w naszych rozważaniach jednego punktu na początku czasu, są niezwykle istotne". [Przypis 3] Jak dotąd bariery tej nie pokonali nawet najwybitniejsi przedstawiciele teorii wielkiego wybuch. Widać zatem, że teoria ta w ogóle nie opisuje początku wszechświata, gdyż osobliwość z definicji jest nie opisywalna.

Podczas, gdy w popularnonaukowych wyjaśnieniach problem osobliwości jest całkowicie pomijany, to w bardziej szczegółowych sprawozdaniach naukowych, starających uporać się z jego faktycznymi matematycznymi implikacjami, jest on uważany za rzecz niedopuszczalną z naukowego punktu widzenia. Steven Hawking - profesor matematyki na Uniwersytecie w Cambridge oraz G.F.R. Ellis - profesor matematyki na Uniwersytecie w Cape Town, w swojej książce The Large Scale Structure of Space - Time, wykazują: "Wydaje się, że można przyjąć, iż przewidywanie przez teorię fizyczna czegoś takiego, jak osobliwość świadczy o załamaniu się tej teorii". I dodają: "Osiągnięte przez nas rezultaty potwierdzają koncepcję, że wszechświat zaistniał skończony czas temu. Jednakże rzeczywisty punkt powstania - zwany osobliwością - znajduję się poza zasięgiem obecnie znanych praw fizyki." [Przypis 4]

Każdy opis początku wszechświata zaczynający się od czegoś niemożliwego do opisania w kategoriach fizyki jest kwestią otwartą. Jednak zaraz pojawia się kolejna trudność. Skąd wzięła się osobliwość? Ponadto problem osobliwości jest tylko częścią większego problemu, polegającego na zrozumieniu źródła początkowego stanu wszechświata. Jeśli model początku wszechświata dopuszcza istnienie osobliwości, to z pewnością stwarza poważne trudności teoretyczne, lecz nawet jeśli uda się pominąć osobliwość, to nadal stoimy przed pytaniem, skąd wziął się wszechświat?

W nadziei uniknięcia całego zagadnienia związanego ze źródłem, niektórzy naukowcy proponują tak zwany "wszechświat, który rozszerza się i kurczy raz za razem w nieograniczenie długim czasie." Taki wszechświat nie ma początku ani końca. Istnieje jedynie niekończący się cykl rozszerzania się i kurczenia. Zatem stwierdzenie, że nie istnieje żadne źródło, oraz że materialny wszechświat istniał zawsze, rozwiązuje cały ten problem. Ale nie do końca. Jak dotychczas, nikt nie przedstawił zadawalającego wyjaśnienia mechanizmu pulsacji. Fizyk Steven Weinberg w swojej książce Pierwsze Trzy Minuty wykazuje, że z każdą kolejną pulsacją, we wszechświecie wzrasta stosunek fotonów do nukleonów, co prowadzi do wygasania nowych pulsacji. Wniosek jest taki, że liczba cyklów jest skończona, a więc w pewnym momencie pulsacje te musiały się zacząć. [Przypis 5] Zatem ponownie stajemy w obliczu problemu źródła.

Wszechświat inflacyjny

Współczesnych kosmologów niepokoją również inne problemy. Według tradycyjnej teorii wielkiego wybuchu, po to, aby można było przewidzieć rozprzestrzenienie się materii, które obserwujemy we wszechświecie, stan początkowy musi być niesłychanie precyzyjnie zestrojony. Pojawia się zatem pytanie, w jaki sposób do tego doszło?

Fizyk Alan H. Guth z Massachusetts Institute of Technology przedstawił wersję modelu wielkiego wybuchu, w której owe wymagane, precyzyjne dostrojenie odbywa się automatycznie, tak że nie ma potrzeby sztucznego wprowadzania go do równań. W tym modelu, zwanym modelem inflacyjnym, założono, że w szybko rozszerzającym się przegrzanym obszarze wszechświata, mała jego część zastyga, a następnie zaczyna rozprzestrzeniać się jeszcze gwałtowniej. Właśnie ta faza szybkiego rozprzestrzeniania się materii rozwiązuje pewne trudności związane z standardowymi teoriami wielkiego wybuchu.

Jednakże również w wersji Gutha nie wszystko jest rozwiązane. Był on zmuszony tak dobrać wszystkie równania, by otrzymać wynik, zgodnie z którym wszechświat będzie inflacyjny. Oznacza to, że staną w obliczu tej samej trudności, którą jego model miał usunąć. Miał nadzieję, że precyzyjnie opisze zestrojenie się wszechświata powstałego w wyniku wielkiego wybuchu, a tym czasem sam jego model, z niewiadomych przyczyn, wymaga zestrojenia.

Innym problemem tej teorii jest brak nawet próby wyjaśnienia źródła przegrzanego, rozszerzającego się stanu, z którego miałaby nastąpić inflacja. Według Gutha, inflacja zachodzi na etapie początkowym. Model ten nie rozwiązuje jednakże omawianego już wcześniej problemu osobliwości. Oczywiście można założyć, że stan początkowy to przypadkowy chaos, w którym pewne obszary były gorące, inne zimne, pewne rozszerzały się, zaś inne kurczyły. Inflacja rozpoczyna się na obszarze, który jest niezwykle gorący i ciągle się powiększa. Guth przyznaje jednak, że nie potrafi fizycznie wyjaśnić źródła tego wyobrażonego, przypadkowego i początkowego chaosu.

Ogólna teoria względności i rzeczywistość kwantowa

W tym momencie nasi naukowcy teoretycy prawdopodobnie podziękują nam za sugestię o bezsilności ich wysiłków. Jednakże po chwili zagrają dwoma mocnymi kartami w postaci ogólnej teorii względności i mechaniki kwantowej. Faktem jest, że te dwie teorie okazały się skuteczne w opisie pewnych zjawisk fizycznych, lecz nie dowodzi to, że są doskonałe pod każdym względem.

Ogólna teoria względności opisuje zakrzywioną czasoprzestrzeń i jest integralną częścią każdej współczesnej teorii początku wszechświata, z teorią wielkiego wybuchu i modelem inflacyjnym Gutha włącznie. Jeśli ogólna teoria względności wymaga jakiejkolwiek rewizji, to każda oparta na niej teoria początków wszechświata także będzie tego wymagała.

Głównym problemem teorii względności Einsteina jest to, że wyklucza ona czas taki jakim go znamy. W ensteinowskiej teorii względności, czas i przestrzeń łączą się, tworząc czterowymiarowe, czasoprzestrzenne continuum. Nie można już opisać danego przedmiotu jako zajmującego określone miejsce w przestrzeni w określonym czasie. Relatywistyczny opis przedmiotu ukaże jego przestrzenne i czasowe istnienie jako całość, połączone od początku do końca. Na przykład ludzka istota zostałaby przedstawiona jako całość rozwoju od embriona do martwego ciała. Takie konstrukcje noszą nazwę "robaków czasoprzestrzennych". Jeżeli jesteśmy "robakami czasoprzestrzennymi", to stanowimy tylko układy materii; nie jesteśmy osobami obdarzonymi świadomością.

Definiując ludzkie istoty w ten sposób, unieważniamy nasze indywidualne postrzeganie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, co może doprowadzić do wniosku, że jest ono nierzeczywiste. Jest to efekt odrzucania świadomości, która obejmuje doświadczanie chwili obecnej. W rzeczywistości doświadczamy, że nasza obecna postać jest prawdziwa, zaś na przykład w postać dziecka istnieje tylko w naszej pamięci. Jako świadome istoty możemy stanowczo doświadczyć tego, iż zajmujemy określoną formę cielesną w określonym czasie Pomimo to, teoria względności przemienia szereg wypadków w pojedyncze, ujednolicone czasoprzestrzenne istnienia. Oznacza to, że wszystkie koncepcje początku wszechświata oparte na teorii względności wykazują braki w opisie naszego świadomego postrzegania czasu, co sprawia, że tak naprawdę są one bardzo trudne do przyjęcia.

Wszystkie aktualne teorie kosmologiczne silnie podpierają się domeną współczesnej nauki, mianowicie mechaniką kwantowa, która definiuje zachowanie się cząsteczek atomowych i subatomowych. Jednakże stosowanie mechaniki kwantowej do opisu wszechświata stwarza wiele poważnych trudności. Z definicji, wszechświat zawiera wszystkich obserwatorów, więc nie można w fizycznym systemie wszechświata umieścić obserwatora na zewnątrz. Próbując sformułować taką wersję mechaniki kwantowej, która nie wymagałaby obserwatora zewnętrznego, znakomici fizycy, tacy jak John Wheeler, wysunęli tezę, że wszechświat bezustannie dzieli się na niezliczone, identyczne wszechświaty... Jeśli teoria wielkiego wybuchu ma wyjaśnić początek wszechświata, tak aby wyjaśnienie to było zgodne z mechaniką kwantową, powstanie jeszcze nie jedna niezwykła hipoteza.

Jeszcze więcej problemów istnieje w redukcjonizmie materialnym, który stosuje większość naukowców. Zarówno ogólna teoria względności, jak i mechanika kwantowa prowadzą do zadziwiających wniosków, kiedy próbuje się je zastosować w kosmologii, ale trudności te wzrastają do niezwykłych rozmiarów przy połączeniu obu tych teorii w celu dokonania właściwego opisu zarówno samego wszechświata, jak i jego początku. Proponowanym rezultatem jest teoria wielkich unifikacji (Grand Unified Theory - GUT) mogąca ująć wszystkie działające we wszechświecie siły jednym, prostym, ogólnym matematycznym wyrażeniem. Ogólna teoria względności potrzebna jest do wyjaśnienia podstawowych struktur czasoprzestrzeni, zaś mechanika kwantowa potrzebna jest do wyjaśnienia zachowania się cząsteczek elementarnych atomu. Wydaje się jednak, że te dwie teorie są ze sobą sprzeczne.

Pierwszym krokiem ku tej matematycznej integracji jest teoria pola kwantowego, która próbuje opisać zachowania elektronów, łącząc mechanikę kwantową z einsteinowska szczególną teorią względności. Mimo, iż teoria ta odniosła kilka znaczących sukcesów, jej twórca - laureat Nagrody Nobla - P. A. M. Dirac oświadczył: "Dla teorii tej nie jest możliwe stworzenie solidnych podstaw matematycznych" [Przypis 6]. Kosmolodzy mówią, że potrzebują teorii wielkich unifikacji, aby opisać początek wszechświata, ale jak na razie teoria taka nie istnieje. Może to oznaczać, że obecne modele teorii wielkiego wybuchu i rozszerzającego się wszechświata nie mają żadnych podstaw matematycznych.

Od czasów Newtona i Galileusza w programie nauk fizycznych istniały założenia wyrażania wszystkiego w kategoriach matematycznych. Ponadto podstawową zasadą w tych założeniach jest zasada mówiąca, że opisy matematyczne muszą potwierdzać obserwacje i kontrolowane eksperymenty. Tu jednakże zauważamy, że teorie wielkiego wybuchu nie spełniają tych wymagań. Teorie fizyczne powinny cechować się również prostotą, a jak tutaj widzimy z każdym kolejnym sformułowaniem, stają się coraz bardziej zawiłe i dziwne.

W tym miejscu każdy badacz napotyka tę samą trudność, co niezbyt poważani lidzie wierzący w Boga, których może zapytać: "Skąd wziął się Bóg?" I tak jak teiści odpowiedzą, że Bóg to bezprzyczynowa wszystkich przyczyn, tak ludzie nauki stoją obecnie przed perspektywą oświadczenia, że matematycznie nie opisywalny punkt o nieskończonej gęstości i nieskończenie małych rozmiarach, istniejący jako coś pierwotnego w stosunku do wszelkich koncepcji czasu i przestrzeni, jest bezprzyczynową przyczyną wszystkich przyczyn. Jednakże takie niesprawdzalne twierdzenia o zjawisku materialnym, może zostać zakwestionowane na tych samych zasadach, co oświadczenia świętych i mistyków. Wydaje się więc, że w celu bardziej dokładniejszego ustalenia początku wszechświata, należałoby rozważyć możliwość przyjęcia metod dociekania i badania, wykraczających poza ramy współczesnej fizyki (?).

Alternatywny obraz rzeczywistości

Teoria wielkiego wybuchu ma na celu opisać wszechświat, lecz jej główny problem polega na tym, że wiele aspektów wszechświata jest nadal na tyle niezrozumiałych, iż nie mogą być przedmiotem takiego opisu. Tradycyjnie przyjmuje się, że teorię naukową można zaakceptować wtedy, gdy wychodząc z początkowego układu, można dojść jasno i prosto potwierdzić przyszłą sytuację. Wartość teorii, w której trzeba kluczyć, by dojść do przekonywujących przewidywań, jest wątpliwa. Jak pisze Steven Weinberg w Pierwszych trzech minutach: "Teoria powstania galaktyk jest jednym z wielkich problemów astrofizyki, które wydają się być jeszcze bardzo dalekie od rozwiązania" [Przypis 7]. Inna z wielkich tajemnic jest problem brakującej masy. Fizyk David Schramm z Uniwersytetu w Chicago wyjaśnia: "Na podstawie obliczeń mocy światła emitowanego przez Drogę Mleczną, możemy przyjąć, że nasza galaktyka posiada masę około stu miliardów słońc. Lecz gdy weźmiemy ten sam obiekt (Mleczną Drogę) i prześledzimy w jaki sposób zachowuje się w stosunku do innych galaktyk, takich jak sąsiednia Andromeda, odkryjemy, że nasza galaktyka grafituje ku Andromedzie z taką siłą, jakby miała masę niemal dziesięciokrotnie większą" [Przypis 8].

Wydaje się zatem, że brakuje na ponad 90% masy wszechświata. Astronomowie z niezachwianą wiarą twierdzą, iż wszechświat ma średnice "X" milionów lat świetlnych i że istnieje od "Y" milionów lat. Mówi się, że zdefiniowano już wszystkie główne obiekty we wszechświecie, takie jak galaktyki, odległe gwiazdy, mgławice, kwazary itd. A tym czasem nie poznaliśmy wystarczająco nawet naszej Drogi Mlecznej. Aby to zilustrować ? znany astronom, Bart J. Bok napisał w Scientific American: "Wspominam połowę lat 70-tych jako czas, kiedy obserwowałem wraz z kolegami Drogę Mleczną. Byliśmy całkowicie pewni siebie ... nie podejrzewając, że wkrótce staniemy przed koniecznością wydłużenia promienia Drogi Mlecznej trzy albo więcej razy i dziesięciokrotnego zwiększenia jej masy". Jeśli pod tylu dziesięcioleciach obserwacji trzeba było zrewidować tak podstawowe wymiary, to co może przynieść przyszłość?

Podobnie jest z wiedzą na temat naszego systemu słonecznego. Tradycyjne wyjaśnia się, że planety powstały w skutek zagęszczenia chmur gazu i pyłu kosmicznego. Nie jest to jednak przekonywujące ponieważ nigdy nie udało się podać zadawalających równań opisujących wzajemne oddziaływania obłoków gazu. William McRae, profesor astronomii Uniwersytetu Angielskiego w Sussex, stwierdza: "Sprawa powstania Układu Słonecznego jest najbardziej godną uwagi spośród wszystkich nierozwiązanych problemów w astronomii" [Przypis 9].

Zatem stosowana przez kosmologów strategia redukcjonizmu materialistycznego uniemożliwiła im dojście do wiarygodnych wniosków o pochodzeniu i naturze wszechświata. Z pewnością nie ma poważnego powodu, aby upierać się przy założeniu, że ostateczne odpowiedzi na pytania stawiane przez kosmologię muszą się zawierać w prostych prawach fizycznych, wyrażonych w języku matematyki. W rzeczywistości metoda ilościowa okazała się nieodpowiednia do wyjaśnienia wielu bardzo bliskich nam zjawisk, a co tu dopiero mówić o opisie całego ogromnego wszechświata. Zatem na pewno jest jeszcze za wcześnie, by wykluczyć inne koncepcje kosmologiczne.

Rozważając alternatywne koncepcje dla niemechanistycznego opisu natury, John Gribbin w swojej książce White Holes, z zachwytem określa je jako "najnowszą serię szczytowych wzlotów wyobraźni twórczych myślicieli, których dziś już nie nazywamy prorokami, jasnowidzami ani wyroczniami, ale naukowcami." [Przypis 10] Jednym z takich uniesień jest koncepcja białej dziury, czyli kwazara, który w kosmicznym wytrysku wypluwa z siebie całą galaktykę. Gribbin pisze: "Czy białe dziury nie mogłyby w rzeczywistości dzielić się na fragmenty, tak by galaktyki rozmnażały się jak ameby przez patogenezę (dzieworództwo)? Brzmi to tak nieprawdopodobnie w świetle naszych codziennych doświadczeń z materią, że warto spojrzeć na standardowe teorie formowania się galaktyk, choćby po to, by pokazać, jak bardzo są one nieprzydatne jako wyjaśnienia faktycznie istniejącego wszechświata. Rozmnażanie się przez podział białych dziur może być tym oczekiwanym przez nas rozwiązaniem, ponieważ żadna inna teoria nie potrafi dać zadawalających wniosków. Jest to z pewnością rozwiązanie, które musimy przyjąć" [Przypis 11].

Inną poważnie przyjmowaną przez kosmologów ideą, są tunele czasoprzestrzenne, czyli tzw. kosmiczne kanały. Pomysł ten, po raz pierwszy został omówiony w 1962 roku przez fizyka Johna Wheelera w jego książce Geometrodynamics, w której przedstawił możliwość nadprzestrzennych, niezwykle szybkich przelotów międzygalaktycznych, trwających normalnie miliony lat - przy podróżowaniu z prędkością świtała Niektóre wersje koncepcji owych kanałów nadprzestrzennych, upatrują w nich wejścia w przeszłość i przyszłość, czy też nawet do innych wszechświatów lub wymiarów.

Z początkiem tego wieku Einstein wysnuł postulat istnienia czwartego wymiaru; obecnie, w miarę postępu badań nad wnioskami z jego równań pola grawitacyjnego, dodawane są kolejne wymiary. Paul Davies, fizyk teoretyk, pisze: "Poza trzema wymiarami przestrzennymi i jednym czasowym, postrzeganymi w codziennym życiu, istnieje siedem dodatkowych, które dotychczas nie były zauważane"[Przypis 12].

Jak widzimy, współcześni naukowcy coraz częściej zmuszani są do opracowywania koncepcji na temat wszechświata, które burzą podstawy obecnego ortodoksyjnego poglądu naukowego. Chociaż koncepcje te nazywają się teoriami naukowymi, stosowniejszym określeniem byłoby słowo hipotezy, jako że nie są one ani udowodnione, ani wystarczająco opatrzone w aparat matematyczny. Jednocześnie możemy zauważyć, że tym co zdecydowało o wyparciu zjawisk nadprzyrodzonych przez naukę - czyli element wiary - występuje całkiem powszechnie w wielu publikacjach naukowych i wydaje się, że właśnie spekulacje dotyczące początku wszechświata, są tego najlepszym przykładem. Różnica jest jedynie taka, że naukowcy wierzą w materię i w swoje teorie z nią związane, podczas gdy teiści uznają Najwyższą Inteligencję.

Mimo to możemy zauważyć, że wzrasta również liczba naukowców, szczególnie wielkich teoretyków matematyki i fizyki (m.in. laureat Nagrody Nobla George Wald i William H. McCrea), w których dojrzewa przekonanie o konieczności istnienia takiej Wyższej Inteligencji. Nawet tak wielkie umysły nie potrafią wytłumaczyć doskonałej harmonii i organizacji wszechświata za pomocą znanych praw przyrody. "Dlatego ktoś musiał wszechświat stworzyć... Chociaż fizycy wzbraniają się przed tym, podświadomie wprowadzają Boga do swojej nauki... Zródło i piękno wszechświata oraz dziwne zbieżności w przyrodzie, kuszą by zrobić powrotny krok od nauki do religii" [Przypis 13]. Wielu osobom ta idea może przywieść na myśl fundamentalizm chrześcijański, na którego temat panują jednak różna opinie. Jednakże możliwości obecnych teorii kosmologicznych nie ograniczają się tylko do fundamentalistycznej chrześcijańskiej interpretacji Genesis.

Współczesnemu człowiekowi bardzo trudno konsekwentnie zaakceptować rolę Stwórcy (tzn. nie fizycznej zasady sprawczej), jako przyczynę wszystkich przyczyn. Niektórym wydaje się, że ta "nie fizyczna zasada sprawcza" jest kimś w rodzaju "Zegarmistrza", który nakręcił zegar kosmosu i pozostawił go samemu sobie. Inni myślą, że stworzył On świat i bacznie go obserwuje oraz utrzymuje, a jeszcze inni zakładają istnienie wszechprzenikającej Kosmicznej Energii. Koncepcje te nie wykluczają się wzajemnie i można je również pogodzić z obecnie panującym światopoglądem. Taką właśnie syntezę można odnaleźć w starożytnej literaturze wedyjskiej Jak powiedział Carl Sagan, podczas filmowania w Indiach serialu telewizyjnego Kosmos, "najbardziej wyszukane starożytne koncepcje kosmologiczne pochodzą z Indii. Hinduizm oparty na Wedach jest jedyną religią, w której skala czasu odpowiada naukowej kosmologii". Zauważył także, iż mędrcy starożytnych Indii utrzymywali, że wszechświat podlega postępującym cyklom tworzenia i destrukcji, w przedziałach czasu obejmujących tryliony lat. (Czytaj także: "Tajemnice przeszłości", Wiedza Wedyjska Nr 2/97, str. 5)

W wedyjskim opisie, materialny kosmos uważany jest za nieskończony ocean Viraja umieszczony wewnątrz małej części nieskończonego antymaterialnego świata. Na powierzchni tego oceanu znajdują się nieprzeliczone wszechświaty, czyli brahmandy, które można porównać do sferycznych baniek piany, zgrupowanych w gronach. Podobne są do pęcherzyków, które stopniowo rozszerzają się i rosną, gromadząc się w pobliżu materialnego brzegu oceanu i pozostają tam, pływając na wodach przyczyn. Każdy z tych kosmicznych globów składa się z serii okryw i wewnętrznych części zamieszkałych przez żywe, uwarunkowane istoty. W zaskakujący sposób przypomina to jedną z najnowszych teorii opracowanych w Massachusets Institute of Technology, według której brakująca masa materii znajduje się właśnie w powłokach pęcherzy, którymi jest przestrzeń pomiędzy galaktykami unoszącymi się na powierzchni "kosmicznej zupy". Trzecia księga Śrimad Bhagavatam podaje, że na początku cyklicznego istnienia, "pod wpływem interakcji zewnętrznej energii Najwyższego Pana Kryszny, zamanifestowana została totalna suma materii zwana mahat-tatvą. Następnie mahat-tatva została zróżnicowana w wiele form, jako zbiornik przyszłych istot" (Śrimad Bhagavatam 3.5.27-28). Według tego opisu, Mahat-tattva jest via medium po między czystą świadomością, a materialną egzystencją. Jest ona bezpośrednio powiązana z świadomością Najwyższej Istoty, ale mimo to przejawia się jako materia, czyli cień czystej świadomości.

Innym tematem zawartym w literaturze wedyjskiej jest formowanie się galaktyk, atomów, praw przyrody, czasu itd. Jest tam powiedziane, że Kryszna, Najwyższy Bhagavan, który jest daleko poza światem materialnym i nie ma z nim bezpośredniego związku, jest przyczyną sprawczą natury materialnej, dzięki swojej ekspansji - jako Paramatma. To właśnie Paramatma jest wszechprzenikającą Najwyższą Inteligencją widzianą jako źródło różnorodności form fizycznych oraz kosmicznej energii. Opisana jest jako zintegrowana, osobowa, wyższa, świadoma zasada wszechrzeczy, w której ciele istnieje całe stworzenie, i która jednocześnie istnieje w każdym atomie, a także pomiędzy nimi - zawierając w sobie wszelkie informacje o całym uniwersumi

Interesujące jest to, że również dzisiaj - mimo wielkiego sceptycyzmu - naukowcy zmuszeni są akceptować wyniki swoich obserwacji, które w niewiarygodnym stopniu nadwerężają możliwości naszego umysłu. Szczególnie dotyczy to fizyki kwantowej, gdzie naukowcy odkrywają właściwości materii wyraźnie nie fizyczne. Może to oznaczać, że również w przeszłości wszechświata mogły działać czynniki nie fizyczne i mogą także istnieć nie tylko nie fizyczne rejony kosmosu, ale także naszej makro i mikro rzeczywistości, która wydaje się nam być dobrze znana. Fizyk David Bohm przyznaje, że "ciągle zachodzi możliwość istnienia nieograniczonej różnorodności dalszych własności, jakości, bytów, systemów, poziomów itp., do których stosują się inne rodzaje praw przyrody i fizyki." [Przypis 14] Rzeczywiście, badając subatomowe cząsteczki, fizycy kwantowi odkrywają świat, w którym zjawiska niemożliwe stają się możliwe, a nierzeczywistość jawi się jako coś realnego. Tak wiec jest całkiem możliwe, że tak jak nasze rozumienie praw natury nieustannie się rozwija, podobnie może się pojawić obraz rzeczywistości całkiem różny od tego, jaki obecnie akceptujemy. Nie powinniśmy podchodzić do tego sceptycznie, skoro w świecie nauki, poważnie rozważa się opisane tutaj koncepcje, które - co ciekawe - nie są obce mądrości wedyjskiej.

Autor: Artur Malec

Przypisy

  1. E. Schroedinger - What Is Life? And Mind and Matter, str. 68 Cambridge: Cambridge University Press, 1967
  2. R. Wolkomir - Quark City Omni, str. 41, luty 1984
  3. Sir B. Lovell - The Universe, The Random House Encyclopedia, str. 37 New York: Random House, Inc., 1977
  4. W. Hawking i G.F.R. Ellis - The Large Scale Structure of Space ? Time str. 364, Cambridge: Cambridge University Press, 1973.
  5. S. Weinberg - The First Three Minutes, str. 143 New York: Bantam 1977.
  6. B. D. Witt - Quantum Mechanics and reality, str. 23 Physics Today, wrzesień 1970
  7. D. Hunter - The Grand Unification of Physics str. 91, Softalk, marzec 1984
  8. S. Weinberg - The First Three Minutes, tamże str. 68.
  9. Bart J. Bok - "The Milky Way Galaxy" Scientific American, str. 94, marzec 1981
  10. D. Bohm - Causality and Chance in Modern Physics str. 133, London: Routledge and Kegan Paul, Ltd., 1957
  11. J. Gribbin - White Holes, str. 9 New York: Delacorte Press, 1977
  12. J. Gribbin - White Holes, tamże str. 9
  13. P. Davies - The Eleventh Dimension, Science Digest str. 72, styczeń 1984
  14. W. McRae - "The Origin of Earth, Moon, and Planets" w Encyclopedia of Ignorance, str. 48 wyd. R. Duncan i M. Westom-Smith New York: Pergamon Press, Ltd., 1977
Odsłon: 1601
Założyciel-Acarya, Jego Boska Miłość
A.C. Bhaktivedanta Swami Śrila Prabhupada
Śrila Prabhupada powiedział

"Gdy udaje się do Los Angeles, jestem na Vaikunthach. Gdy udaje się do Nowego Yorku, jestem na Vaikuntach. Gdziekolwiek zdobyliśmy świątynię, tam są Vaikunthy. Zatem dlaczego mam mieć jakieś zastrzeżenia? Wykonujcie dobrze swoje obowiązki i zobaczcie czego pragnie Krsna. Niech się to wypełni. Jednak wykonujcie swoje obowiązki. Waszym obowiązkiem jest modlić się do Krsny z takim uczuciem jak robią to dziecie i pozwolić, by to On zdecydował. I ja również nie będę miał żadnych obiekcji."

Vrindavan, 29 maja 1977 roku

Facebook
Newsletter
Dodaj do listy odbiorców
Aktualizuj preferencje
Usuń z listy odbiorców
Kalendarz (Warszawa)
3 czerwiec 2017
Sri Baladeva Vidyabhusana - Dzień odejścia
Ganga Puja
Srimati Gangamata Gosvamini - Dzień pojawienia się
5 czerwiec 2017
Pandava Nirjala Ekadasi
(pełny post - nawet od wody - jeśli nie przestrzegało się pozostałych Ekadasi)
6 czerwiec 2017
Przerwanie postu 04:17 - 08:15
7 czerwiec 2017
Panihati Cida Dahi Utsava
9 czerwiec 2017
Snana Yatra
Sri Mukunda Datta - Dzień odejścia
Sri Sridhara Pandita - Dzień odejścia
Ostatni dzień Trivikrama Masa
10 czerwiec 2017
Sri Syamananda Prabhu - Dzień odejścia
Pierwszy dzień Vamana Masa
14 czerwiec 2017
Sri Vakresvara Pandita - Dzień pojawienia się
15 czerwiec 2017
Mithuna Sankranti
19 czerwiec 2017
Sri Srivasa Pandita - Dzień odejścia
20 czerwiec 2017
Yogini Ekadasi
21 czerwiec 2017
Przerwanie postu 04:14 - 09:49
24 czerwiec 2017
Gundica Marjana
Sri Gadadhara Pandita - Dzień odejścia
Srila Bhaktivinoda Thakura - Dzień odejścia
(post do południa)
25 czerwiec 2017
Ratha Yatra
Sri Svarupa Damodara Gosvami - Dzień odejścia
Sri Sivananda Sena - Dzień odejścia
29 czerwiec 2017
Hera Pancami (4 dni po Ratha Yatrze)
Sri Vakresvara Pandita - Dzień odejścia
3 lipiec 2017
Powrót Ratha (8 dni po Ratha Yatrze)
4 lipiec 2017
Ekadasi (bez postu)
5 lipiec 2017
Sayana Ekadasi
6 lipiec 2017
Przerwanie postu 04:23 - 09:54
8 lipiec 2017
Guru (Vyasa) Purnima
Srila Sanatana Gosvami - Dzień odejścia
9 lipiec 2017
Ostatni dzień Vamana Masa
10 lipiec 2017
Pierwszy miesiąc Caturmasyi
(przez miesiąc post od warzyw liściastych)
Pierwszy dzień Sridhara Masa
14 lipiec 2017
Srila Gopala Bhatta Gosvami - Dzień odejścia
16 lipiec 2017
Karka Sankranti
17 lipiec 2017
Srila Lokanatha Gosvami - Dzień odejścia
18 lipiec 2017
Założenie ISKCON-u w Nowym Yorku
19 lipiec 2017
Ekadasi (bez postu)
20 lipiec 2017
Kamika Ekadasi
21 lipiec 2017
Przerwanie postu 04:40 - 10:01
26 lipiec 2017
Sri Raghunandana Thakura - Dzień odejścia
Sri Vamsidasa Babaji - Dzień odejścia
Statystyki
Ilość odwiedzin: 339 980

Bhakti Vriksha

Bhakti Wriksza - to najpełniejsza i najbardziej dynamiczna metodyka przekazywania duchowej wiedzy i jej realizacji we współczesnym świecie. Dokładamy wszelkich starań, aby zatroszczyć się o każdą początkują osobę, włączając ją do małej grupy duchowego wsparcia. Grupy spotykają się regularnie w domach prowadzących, w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Uczestnicy nawiązują serdeczne relacje przyjaźni oparte o wspólne zainteresowanie i głębokie wymiany. W programie spotkań jest poznawanie się, śpiewanie, wspólna dyskusja i elementy medytacji.

Wriksza znaczy drzewo. Pan Caitanya - założyciel ruchu sankirtanu - jest pniem drzewa Bhakti. Grupy Bhakti Wriksza są gałązkami tego pięknego, kwitnącego drzewa. W takich grupach możemy doświadczyć, płynącego od duchowych korzeni, odżywienia i wzrostu.

ZAMKNIJ

Ustawienia poczty

1.Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij przycisk „To nie jest spam”.
1. Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij przycisk „To nie spam”.
4. Kliknij „OK”.
1. Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij przycisk „Oznacz” i wybierz polecenie „nie spam”
4. Kliknij „dalej”.
1. Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij przycisk „To nie jest spam”.
1. Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Najedź kursorem na przycisk „Usuń”.
4. Kliknij przycisk „Nie spam”.
1. Otwórz folder „spam”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij kursorem na przycisk „To nie spam”
.
1. Otwórz folder „Wiadomości-śmieci”.
2. Zaznacz wiadomość od www.harekryszna.pl.
3. Kliknij link „wiadomość niebędąca śmieciem”.

ZAMKNIJ

Witamy na oficjalnej stronie Świątyni Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny (ISKCON) w Mysiadle. Jeśli po raz pierwszy spotykasz się z bhakti-yogą, czy też kulturą wedyjską lub kulturą Waisznawa - poniższa prezentacja przybliży Ci podstawowe zagadnienia związane z naszą wiarą, filozofią oraz praktyką.

  • 1. Śrila Prabhupada - założyciel-acarya Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny (ISKCON)
  • 2. Wedy - święte księgi Indii
  • 3. Intonowanie Świętych Imion Boga
  • 4. Bóstwa i świątynia
  • 5. Kuchnia wegetariańska i Prasadam

Jeśli pragniesz dowiedzieć się więcej na którykolwiek z prezentowanych tematów, zapraszamy do lektury bogatej kolekcji artykułów na naszej stronie.

Zapraszamy również do odwiedzenia naszej świątyni! W każdą niedzielę od godziny 13:00 do 15:30 organizujemy specjalny program otwarty, a w nim: wspólne medytacyjne śpiewanie, prezentacja filozofii Bhagavad-gity oraz wspaniała wegetariańska uczta. Wstęp wolny.